Drukuj

Kościół w Groszowicach



 Akwarela Wernera z połowy XVIII wieku przedstawiająca ówczesny kościół w Groszowicach W roku 1295 książę Bolesław I Opolski, za zgodą biskupa Jana III Romki z Wrocławia, postanowił przy kościele kolegiackim w Opolu utworzyć nowe probostwo. Pod datą 1306 r. figuruje imię pierwszego, znanego nam proboszcza w Groszowicach - Radosława. Jednak pierwsza wzmianka o przynależności parafii do archiprezbiteriatu Strzelec Opolskich pochodzi z 1376 r. Z pewnością pierwszym kościołem była budowla drewniana, którą w wiekach późniejszych zamieniono na murowaną, gdyż na akwareli Wernera z połowy XVIII wieku widnieje kościół murowany. O murowanej świątyni mówią także wizytacje kanoniczne przeprowadzone w tym samym XVIII wieku.
<<< Akwarela Wernera z połowy XVIII wieku przedstawiająca ówczesny kościół w Groszowicach
Na miejscu dawnego kościoła, rozebranego w 1881 r., zbudowano nowy, którego poświęcenia dokonano 15 października 1883 r. Ponieważ nowa świątynia była dużo większa od poprzedniej, zajęła ona cześć starego przykościelnego cmentarza. Ponieważ bardzo oszczędzano przy tej budowie – w całości sfinansowano ją ze środków parafialnych, a także z odszkodowania, które wypłaciła kolej za zabrane grunty kościelne – nie zdecydowano się na przeprowadzenie pełnej ekshumacji. Z tego powodu Kościół nie jest podpiwniczony. Nie ma także, zgodnie z ówczesnym zwyczajem, relikwii pod ołtarzem głównym. Plany kościoła pw. św Katarzyny Aleksandryjskiej w Groszowicach >>> To powód dlaczego groszowicki ołtarz ma charakter ołtarza polowego, a miejsce na Sepulchrum znajduje się z boku.
Na czas budowy mieszkańcy w ogrodzie farskim wystawili budowlę drewnianą, gdzie przez trzy lata odprawiane były Msze św. Pierwszym proboszczem nowego kościoła został ksiądz Jakub Stuchly. Po nim w 1888 r. parafię objął ksiądz Juliusz Sdralek z Rogowa, a od 1 października 1901 r. funkcję tę sprawował, powołany przez kardynała Jerzego Koppa z Wrocławia, ksiądz Franciszek Rudzki. W wyniku ciągłych nacisków władz niemieckich księdzu Rudzkiemu odebrano prawo pełnienia obowiązków duchownego w Groszowicach a nowym proboszczem, wprowadzony został w 1926 r. przez prałata Josefa Kubisa z Opola, ksiądz Franciszek Haase.'
<<< Fara i kościół w Groszowicach w latach 20-30 XX w.
W roku 1957 proboszczem zostaje ksiądz Antoni Liszka, który pełni tę funkcję do 1970 r. Kolejnym proboszczem mianowany zostaje ksiądz Wojciech Skrobocz, wielki budowniczy okolicznych kościołów, którego nagła śmierć w 2004 r. zasmuciła wszystkich parafian. Po Jego śmierci proboszczem mianowany zostaje ksiądz Norbert Dragon, który piastuje tę funkcję obecnie. Kościół w Groszowicach należał do najpiękniejszych w diecezji opolskiej, posiadał bowiem wspaniałe, namalowane przez Stanislawa i Jozefa Kiellbasa malowidła na wszystkich ścianach, które nieprzemyślaną decyzją proboszcza Antoniego Liszki zostały zlikwidowane.

Wnętrze kościoła z bogatymi malowidłami na ścianach latach 50 XX w.

Ponadto kościół posiada wspaniałe zabytkowe organy, które w latach 2011 -2012 zostały poddane gruntownym pracom remontowo-konserwatorskim.

 

Młyn Piechottów


Jedną z najstarszych groszowickich rodzin jest rodzina Piechottów. Już w dokumentach z 1566 r. widnieje nazwisko Macieja Piechotty. W 1630 roku pojawiła się wzmianka, że właścicielem młyna jest Michał Piechotta. Jaki to był wówczas młyn, nie odnotowano. Młyn rodziny Piechotta – zdjęcie z początku XX w. >>>
Na przełomie XIX i XX wieku właścicielem młyna był Franz Piechotta. Po jego śmierci w 1918 roku, młynem zarządzała jego żona Johanna Piechotta wraz z urodzonym w 1890 roku synem Johannem. W 1925 roku Johanna Piechotta zleciła wrocławskiemu przedstawicielstwu firmy Gebrüder Bühler G.m.b.H z Drezna, przygotowanie projektu kompleksowego remontu młyna. Projekt ten przygotował główny inżynier E. Heuer. Remont młyna związany był również z jego rozbudową. Budynek młyna został wydłużony i oraz podwyższony o dodatkowe piętro. W nowo dobudowanej części młyna przewidziano rozmieszczenie całkowicie nowej linii przemiałowej, wykorzystującej bardzo nowoczesne na owe czasy rozwiązania technologiczne. Po remoncie w młynie produkowano bardzo dobrej jakości mąkę klasy 50 i 60 oraz śrutę.
Przekrój podłużny młyna, przedstawiający rozmieszczenie maszyn zgodnie z projektem firmy Gebrüder Bühler G.m.b.H  (26.08.1925r),przedstawia poniższy rysunek. <<< Przekrój podłużny młyna przedstawiający rozmieszczenie maszyn – zgodnie z projektem firmy Gebrüder Bühler G.m.b.H (26.08.1925r)
Na podstawie daty widniejącej na fasadzie rozbudowanego budynku młyna, ostatnia jego gruntowna modernizacja miała miejsce w 1938 roku. Zastosowano w nim wówczas ciekawe rozwiązanie techniczne. Woda napędzała turbinę, ta generatory, a wszystkie urządzenia młyna napędzane były silnikami elektrycznymi.
Zdjęcie młyna po modernizacji przeprowadzonej w 1938r >>>

Rozwiązanie to przyczyniło się także do podjęcia współpracy groszowickich przedsiębiorców na rzecz ograniczenia zanieczyszczenia rzeki Odry.
W Groszowicach do Odry wpływa rzeka Czarnka, której wody napędzały koło młyńskie zainstalowane w młynie Piechotta. Przed kołem młyńskim na rzecze Czarnce znajdował się zbiornik spiętrzający. Aby ograniczyć ilość zanieczyszczeń przedostających się do Odry wraz z wodami Czarnki, ówczesny właściciel młyna Johann Piechotta oraz właściciel elektrowni na terenie Cementowni Groszowice zawarli porozumienie, na mocy którego właściciel młyna znacznie ograniczył spuszczanie wody ze zbiornika spiętrzającego (co umożliwiło osiadanie na dnie zbiornika części zanieczyszczeń), w zamian za co, do napędzania urządzeń w młynie darmowo otrzymał energię elektryczną wytworzoną w zainstalowanych na terenie Cementowni Groszowice generatorów.
<<< Generatory energii elektrycznej zainstalowane w cementowni Groszowice
Po śmierci Johanna Piechotty w 1945 roku, właścicielem młyna została Franciszka Piechotta. W 1952 roku młyn upaństwowiono. Po upaństwowieniu funkcjonował on jeszcze jedynie kilkanaście lat. Od momentu zaprzestania działalności młyn stopniowo popadał w ruinę. Maszyny zdewastowano i rozszabrowano.
Zdjęcie ruin młyna Piechotta tuż przed wyburzeniem >>>

Ruiny młyna stały do października 2010 roku, kiedy to ze względu na zagrożenie zawaleniem musiały zostać rozebrane.
Dziś po młynie zostało puste miejsce, a jedyną istniejącą pamiątką po nim jest dom, w którym przez lata mieszkała młynarska rodzina Piechottów.


 
  Dom rodzinny Piechottów oraz puste miejsce po wyburzonym młynie (zdjęcie z 2013r.)    

Kaplica i Studnia św. Jadwigi


Jak głoszą podania, w Groszowicach miał znajdować się przed wiekami wielki dwór/majątek. W nim to Jadwiga miała nocować będąc w podróży do Płocka, gdzie udawała się chcąc wyzwolić z niewoli swojego męża.
Wydarzenie to nie zostało całkowicie zmyślone. W źródłach historycznych, znaleźć można informację, że ok. roku 1229 św. Jadwiga podróżowała do Płocka, do Konrada Mazowieckiego, który więził jej ciężko rannego męża Henryka I. Syn Jadwigi, Henryk Pobożny organizował zbrojną akcję, by uwolnić ojca. Jadwiga, chcąc zapobiec kolejnemu rozlewowi krwi sama wybrała się do Płocka, by prosić o wolność dla męża. Jeden z wojskowych szlaków tamtych czasów prowadził przez Wrocław – Opole – Strzelce Opolskie - Gliwice w kierunku Płocka. Całkiem więc możliwe, że Święta Jadwiga skorzystała w drodze z gościnności Groszowickiego dworu.
Inne miejscowe podanie mówi także, że na terenie naszej miejscowości mogła być posiadłość myśliwska samej Jadwigi (a lasów do polowań w Groszowicach i okolicy kiedyś nie brakowało). Przebywać mogła w niej, gdy podróżowała z Legnicy czy Wrocławia do Krakowa.
Przykryta betonową płytą studnia świętej Jadwigi Śląskiej (zdjęcie z 2013r) >>>
Obecność kaplicy i studni św. Jadwigi Śląskiej w Groszowicach ma swoje określone znaczenie. Jak głoszą miejscowe legendy, zarówno studnia jak i kaplica powstały na polecenie samej Świętej, która ukazywała się mieszkańcom Groszowic. Zgodnie z przekazami ludowymi woda ze studni miała cudowne właściwości - leczyła choroby oczu. Studnia ta służyła mieszkańcom Groszowic i okolicznych wiosek jeszcze po zakończeniu II wojny światowej. W bezpośrednim sąsiedztwie studni, dla przyjeżdżających po wodę, znajdowały się przygotowane miejsca do przywiązywania koni, gospoda, a nad nią pokoje gościnne. Obecnie, pomimo obecności wody, studnia nie jest już używana, a dla bezpieczeństwa przykryta została betonową płytą.
Pierwsza drewniana kapliczka ku czci Świętej Jadwigi została wybudowana w pobliżu studni. Na przestrzeni lat kilkakrotnie zmieniała ona swoją lokalizację. Jak głosi miejscowa legenda, gdy ze względu np. na rozbudowę ulicy, rozebrano kapliczkę św. Jadwigi, Groszowice zaczęły nawiedzać same nieszczęścia. Sytuacja zmieniła się dopiero po wybudowaniu nowej kaplicy.
Obecna kaplica jest murowana, wybudowana w czasie kryzysu i wielkiego bezrobocia w 1930r. przez bezrobotnych z całej okolicy. Inicjatorem tej budowy był sołtys Maliny p. Habor, który wydzierżawił ziemię pod jej budowę na skrzyżowaniu obecnych ulic Frankiewicza i Przeskok.
 
<<< Kaplica św. Jadwigi Śląskiej na skrzyżowaniu ulic Frankiewicza i Przeskok (zdjęcie z 2005r)
Figura we wnętrzu kaplicy pochodzi z pierwszej połowy XVIII wieku, Znajdowała się już w poprzedniej, drewnianej kaplicy i jest podarunkiem klasztoru w Czarnowąsach. Co do tego, kto jest autorem tej dosyć misternie wykonanej i pięknej figury, trwają spory i nie jest to do końca ustalone.
Kiedyś pamięć o obecności Św. Jadwigi w Groszowicach była bardzo żywa i ważna, podobnie jak dla Opolan legenda o źródle św. Wojciecha, szkoda, że dzisiaj już tak nie jest.
 

Cementownia Groszowice


Cementownię "Groszowice" w podopolskiej wsi o tej samej nazwie wybudowano w 1872 r. Była to, po cementowni Grundmann, druga cementownia w bezpośrednim sąsiedztwie Opola. Jej pierwszym właścicielem był H. Wartenberger z Opola. Początkowe lata działalności cementowni przypadły na panujący wówczas ogólnoeuropejski kryzys gospodarczy. Przed zupełnym bankructwem uratowało cementownię i jej właścicieli wysoka jakość produkowanego cementu dzięki czemu znajdował on nabywców. W 1874 r. cementownia przeszła na własność spółki akcyjnej "A.G. Oberschlesische Portland Zementwerke Groschowitz". Fabryka składa się z czterech zakładów. Najstarszy z nich wypalał 8 500 ton rocznie (dobowo około 25 ton), II zakład 11 300 ton. Trzeci zakład wybudowano w 1884 roku. Wypał odbywał się pierwotnie w piecach szachtowych (szybowe o ruchu okresowym), które po  roku 1900 zastępowano kolejno piecami Dietscha (szybowe o ruchu ciągłym). W 1906 roku nastąpiła kolejna rozbudowa – powstał zakład IV o wydajności 159 ton/dobę. Po rozbudowie dzienna produkcja cementu we wszystkich 4 zakładach wynosiła 350 ton/dobę. W latach 1910-1912 wybudowano piec obrotowy o długości 50 m i średnicy 3 m. Był to piec wykorzystujący mokrą metodę produkcji o wydajności 150 ton/dobę. Wraz z budową pieca zainstalowano nowe kulowe młyny surowca, węgla i cementu. Dostawcą urządzeń była firma Krupp.
W 1924 r. spółka oprócz nowych akcjonariuszy przejęła wapienniki w Gogolinie i Górażdżach. Kryzys gospodarczy po I wojnie światowej spowodował całkowity zastój w działalności inwestycyjnej w cementowni. W 1926 r. cementownia przeszła na własność spółki akcyjnej "Schlesische Portland Zement Industrie A.G. Oppeln". W latach 1927-1928 rozbudowano zakład o dwa nowe piece obrotowe o długości 52 m i średnicy 3,3 m o wydajności 230 ton/dobę każdy. W 1934 r. spółka została włączona do koncernu "Ost und Mitte Deutsch Zement Industrie", do którego należały w rejencji opolskiej cementownie: Groszowice, Opole-Port, Silesia, Wróblin, Giesel, Nowa Wieś, Grundmann oraz szereg cementowni w środkowych Niemczech. W latach 1934-1936 nastąpił dalszy rozwój cementowni Groszowice. Zbudowano 4 linię produkcyjną z nowatorskim na obecne czasy piecem o długości 64 m i średnicy 3,16 m o wydajności 280 ton/dobę, wyposażonym we wtrysk szlamu metodą „Rugby”. Dla pieców obrotowych linii nr 3 i 4 zbudowano wieże rekuperacyjne typu Polysius. Pod koniec lat 30-tych XX w. Cementownia Groszowice osiągnęła zdolność produkcyjną 310 tyś ton cementu na rok. i zaliczana była do największych w regionie. 
Zdjęcie cementowni z lotu ptaka lata 30 XX w. >>>
Podczas wojny inwestycji w cementowni Groszowice nie przeprowadzano. Przybyła z Sosnowca Grupa Operacyjna KERM (Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów) przejęła cementownię w dniu 15.06.1945 r. Pierwszą produkcję dużym wysiłkiem uruchomiono już w grudniu 1945 r. Pierwszą poważną i nową inwestycję na terenie Cementowni Groszowice, pod nazwą "Groszowice II w budowie", rozpoczęto 15 II 1953 r. Inwestycja ta polegała na budowie pieca obrotowego nr 5 o długości 118 m, średnicy 3,5/3,0 m i wydajności 400 ton/dobę (dostawcą technologii była firma FS Schmidt) oraz budowie wydziału produkcji tlenku glinu z prażalnikami i turbokompresorami. W dniu 1 I 1955 r. połączono w jedno przedsiębiorstwo Cementownię "Groszowice" oraz nową inwestycję, zwaną "Groszowice II w budowie".
Rok 1961 to okres wielkiej reorganizacji Cementowni Groszowice. Najpierw 01.01.1961r. jako Oddział Produkcyjno-Pomocniczy przyłączono do niej Cementownię "Bolko". Następnie 01.09.1961r. dyrekcji Cementowni Groszowice podporządkowano Kopalnię Gipsu "Dzierżysław" w Dzierżysławiu, która stała się jej zamiejscowym wydziałem produkcyjnym gipsu.
Kolejne zmiany organizacyjne przyniósł rok 1962, kiedy to z dniem 01.01.1962 r. powołano Opolskie Zakłady Przemysłu Cementowego z siedzibą w Groszowicach. W ich skład weszły: Cementownia "Groszowice" z Oddziałem "Bolko" i Kopalnią Gipsu "Dzierżysław" oraz Cementownie "Odra" i "Piast".
W latach 1969 -1974 cementownię Groszowice wyposażono w elektrofiltry, koncentrator pieca nr 3 i nowy dział węglowy. Prowadzono również prace rozwojowe i modernizacyjne linii produkcji tlenku glinu.
Z dniem 01.01.1974 r. utworzono Opolski Kombinat Cementowo-Wapienniczym w Opolu, w którym Opolskie Zakłady Przemysłu Cementowego (OZPC) były jednostką wiodącą. Z dniem 01.04.1976 r. w ramach kombinatu wyodrębniono dwa zakłady:
- Cementownię "Odra" z oddziałem Cementownia "Piast",
- Cementownię "Groszowice" z oddziałem "Bolko".
Kolejne zmiany organizacyjne nastąpiły 01.01.1982r., kiedy to ponownie utworzono samodzielne przedsiębiorstwo pod nazwą Cementowni "Groszowice". W 1991 r. podjęto decyzję o prywatyzacji zakładu. W roku 1997 Cementownia Groszowice została przejęta przez Cementownię "Górażdże". Po powodzi „tysiąclecia” z 1997 roku, w trakcie której zalana została kopalnia surowca Cementowni Groszowice, zaprzestano produkcji cementu z własnego surowca. W Cementowni Groszowice funkcjonowały jeszcze młyny cementu, w których prowadzono przemiał klinkieru dowożonego z pobliskich cementowni (Strzelce Opolskie i Górażdże). W maju 1999 r., po całkowitym zaprzestaniu produkcji cementu, przystąpiono do likwidacji zakładu. Obecnie Cementownia Groszowice fizycznie nie istnieje, gdyż jej zabudowania zostały wyburzone. Pozostał po niej stopniowo zarastający przez dziką roślinność plac, który jest doskonale widoczny na zdjęciu satelitarnym.

Sport i rekreacja w Groszowicach


W latach 30-tych XX wieku Groszowice przeżywały swój największy rozkwit, głównie dzięki ciągle rozbudowywanej i modernizowanej cementowni. Wówczas zadbano również o powstanie obiektów sportowo-rekreacyjnych służących tutejszym mieszkańcom. Przy dzisiejszej ulicy Brzegowej (dawniej Ufer Strasse) powstał przepiękny stadion, a tuż obok wybudowano kąpielisko nad Odrą.
W tym samym okresie, kilkaset metrów dalej, przy obecnej ulicy Podbornej (ówczesnej Eichendorfstrasse) w przepięknym, porośniętym wspaniałymi sosnami terenie wybudowano strzelnicę sportową. Strzelnica składała się z budki strzelniczej na dwa stanowiska, kulołapu i rowu strzelniczego. Była obiektem wykorzystywanym podczas rodzinnych festynów, organizowanych również w dniu 1 maja. W trakcie wyzwalania Groszowic podczas II wojny światowej strzelnica została zdewastowana. Jednak zaraz po wojnie, dzięki staraniom władz Cementowni Groszowice, strzelnica została odbudowana.  
<<< Obraz Passona z 1936 roku przedstawiający groszowicki stadion i kąpielisko nad Odrą oraz zdjęcie kąpieliska lat 30-tych XX w. >>>  Od tej pory służyła celom szkoleniowym pracowników, szczególnie służby ochrony obiektu i wyrobisk Cementowni Groszowice. Na początku lat 50-tych XX w. została zamknięta i stopniowo ulegała dewastacji. Dziś w głębi lasku, wśród wysokiej roślinności widoczna jest jedynie betonowa konstrukcja kulochwytu.

Kulochwyt zdewastowanej strzelnicy sportowej (zdjęcie z 2007r )

Podobny los spotkał również kąpielisko, które zostało całkowicie zdewastowane i zasypane zaraz po zakończeniu II wojny światowej
Z lat 30 XX w. do dnia dzisiejszego przetrwał jedynie stadion, choć i on przeżywał chwile dewastacji, łącznie pożarem budynku klubowego, w wyniku którego uległ on całkowitemu spaleniu. Jednak w 1979 roku obiekt ten został odbudowany. Przez pewien czas na stadionie tym trenowały rezerwy OKS Odry Opole, jednakże od 1994 roku, tj. od czasu kiedy powstał Ludowy Klub Sportowy „Groszmal” Opole, obiekt wykorzystywany jest przez jego sekcje piłki nożnej jako baza treningowa i miejsce rozgrywek piłkarskich. Od 1979 roku stadion został znacząco zmodernizowany i nadal może służyć kolejnym pokoleniom piłkarzy..   służący obecnie piłkarzom powstałego w 1994r. Ludowego Klubu Sportowego „Groszmal”.
W tym miejscu należy zaznaczyć, że sport i rekreacja w Groszowicach nie tylko związane były z obiektami powstałymi w latach 30 XX w. Po II wojnie światowej sport w Groszowicach również się rozwijał, a nawet miał chwile świetności. W ówczesnym czasie dominująca dyscypliną sportową w Groszowicach była piłka ręczna. Wiązało się to z powstałym w 1946 roku przy Cementowni Groszowice Budowlanym Zakładowym Klubie Sportowym „Chrobry” – będącym przez wiele lat chlubą i wizytówką Groszowic. Początkowo drużyna szczypiornistów była 11-osobowa. Przez wiele lat występowała ona w I lidze państwowej, w której wywalczyła nawet wicemistrzostwo Polski. W późniejszym czasie grano już w składzie 7-osobowym. Aby było gdzie grać, na terenie dzisiejszego parku należącego do Villa Park w 1973 roku wybudowano w czynie społecznym boisko do piłki ręcznej z amfiteatralną widownią dla 800 osób, budynek klubowy oraz kort tenisowy. Cały teren otrzymał także elektryczne oświetlenie.
Na mecze grającej wspaniale drużyny przychodziły całe rodziny. Jednakże z chwilą upadłości cementowni, rozwiązano także i klub. Tereny, gdzie grali piłkarze ręczni stały się własnością prywatną, budynek klubowy zburzono a boisko zlikwidowano.

Ks. Franciszek Rudzki

W tym domu od 1932 roku, aż do swojej tragicznej śmierci, mieszkał ks. Franciszek Rudzki. A oto jego życiorys. Franciszek Ksawery Rudzki urodził się 10 grudnia 1866 r. w Dębieńsku Wielkim – obecnej dzielnicy miasta Czerwionka-Leszczyny. Jego ojciec Ignacy pochodził z Woszczyc. Święcenia kapłańskie przyjął 21 czerwca 1893 roku we Wrocławiu, a 1 października 1901 r. powołany został przez kardynała Jerzego Koppa z Wrocławia na proboszcza parafii w Groszowicach. Do parafii należały wówczas Grudzice, Malina oraz katolicka część ludności Grotowic mieszkająca na Okole. Nabożeństwa odprawiane były codziennie w języku polskim oraz raz na kwartał w języku niemieckim. Fakt powszechnego odprawiania nabożeństw w języku polskim na obszarze, który po podziale Górnego Śląska w 1922 r. pozostał w państwie niemieckim dostatecznie zdemaskował manipulacje dokonywane przez administrację niemiecką podczas sporządzania spisów ludności i deprecjonował niemieckie akcje, mające wykazać brak potrzeby zakładania polskich szkół mniejszościowych. W tej sytuacji niemiecka walka z polskością objęła również i duchowieństwo, podejrzane o sprzyjanie polskiej mniejszości narodowej, która na wielu obszarach Śląska Opolskiego stanowiła faktycznie większość mieszkańców.
W aktach Konsulatu Generalnego RP w Opolu, wśród wymienionych nazwisk prześladowanych księży, znalazło się również nazwisko księdza Franciszka Rudzkiego. Brak dokładniejszych informacji źródłowych nie pozwala ustalić, z jakiego powodu pozostawał on pod ciągłą obserwacją władz niemieckich. W roku 1923 pozbawiono go funkcji proboszcza parafii. Próbowano również odebrać mu obowiązki duchownego, lecz to się nie udało. Jak donoszą „Nowiny Codzienne” z 1924 r. do pierwszej komunii świętej przystąpiło w parafii 150 polskich dzieci, a w roku następnym odbyły się tu polskie misje. Z opowiadań nieżyjącej już Marii Zielonkowskiej dowiadujemy się, że ksiądz Rudzki był początkowo opiekunem, a później sympatykiem groszowickiego chóru „Gwiazda”. Być może fakt ten sprawił, że władze niemieckie, prowadzące walkę z wszelkimi przejawami polskości, doprowadziły do usunięcia księdza z funkcji proboszcza i przyczyniły się do pozbawienia go prawa odprawiania nabożeństw dla wiernych. Wydarzenie to spotkało się z natychmiastową reakcją młodzieży, która podczas „cichej” mszy, odprawianej przez księdza Rudzkiego w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia w 1924 r., na znak solidarności z księdzem śpiewała polskie kolędy.
 Ksiądz Franciszek Rudzki zawieszony w obowiązkach duszpasterskich w Groszowicach, nie zaprzestał posługi kapłańskiej. Często zastępował znanego z polskich przekonań księdza Czesława Klimasa w Tarnowie Opolskim, który został wybrany posłem sejmu pruskiego w Berlinie. Wywołało to reakcję landrata (starosty) opolskiego, który w tajnym sprawozdaniu do prezydenta rejencji Opolskiej z dnia 30 stycznia 1925 roku stwierdził: „Nie jest mi wiadomym, czy ksiądz Rudzki jest upoważniony do zastępstwa. Wydanie tego upoważnienia winno być bardzo niepożądane”. W następnym sprawozdaniu z 25 maja 1925 roku landrat opolski donosił o dalszym odprawianiu przez księdza Rudzkiego nabożeństw w Tarnowie Opolskim i prosił o wyjaśnienie – czy istnieje w tym zakresie możliwość dokonania zmiany, dopytywał się też, w jakim czasie one nastąpią.
 W wyniku ciągłych szykan i nacisków władz niemieckich, 5 marca 1926 roku proboszczem w Groszowicach został ksiądz Franciszek Haase, wprowadzony przez prałata Józefa Kubisa z Opola. Ksiądz Franciszek Rudzki nie zaniechał funkcji kapłańskich. Nadal odprawiał ciche msze przy bocznym ołtarzu, ale czynił to nieregularnie. Nie mogąc już dalej mieszkać w budynku parafialnym, wynajął od Pasonia mieszkanie na poddaszu w domu przy ówczesnej Krappitzerstrasse (dzisiejszej Oświęcimskiej 58). Mieszkał tam przez kilka lat. Na początku lat 30-tych otrzymał od Piechoty, właściciela pobliskiej restauracji, na zasadzie późniejszego pierwokupu, działkę budowlaną przylegającą do posesji Piechotów, przy ówczesnej Hindenburg Strasse (dzisiejszej ks. Rudzkiego). Parafianie o swoim księdzu nie zapomnieli, tak że rozpoczęte przez księdza prace budowlane bardzo szybko posuwały się naprzód. Przed świętami Bożego Narodzenia 1932 roku ksiądz Franciszek Rudzki zamieszkał w swoim domu. Gospodynią domu księdza została Franciszka Malosek. Wydawało się, że pomimo zawieruchy wojennej ostatnie swoje dni ksiądz spędzi już spokojnie. Nie dane mu jednak było umrzeć w sposób naturalny. Kiedy na te tereny przyszły wojska rosyjskie, ich żołnierze zaczęli dopuszczać się na mieszkańcach okrutnych zbrodni. Na terenie miejscowości należących do parafii groszowickiej, a więc w Grudzicach, Malinie i Groszowicach zamordowali prawie siedemdziesiąt osób. W dniu 23 stycznia 1945 roku podjechali samochodem pod dom księdza Rudzkiego, wywołali z niego na zewnątrz gospodynię Franciszkę Malosek, a kiedy ta podeszła do ich samochodu usłyszała najpierw strzał, a potem zobaczyła jak z domu księdza zaczynają wydobywać się kłęby dymu, a po nich języki ognia trawiące całe domostwo. Stała bezradna i patrzyła osłupiała, nie rozumiejąc przyczyny takiego postępowania. Kiedy pożar przygasł, okoliczni mieszkańcy weszli do środka. Na parterze w korytarzu leżały zwęglone zwłoki księdza Rudzkiego, nie spalona pozostała tylko głowa i szyja z medalionem, bowiem ksiądz padając po strzale otworzył ciałem drzwi do piwnicy i jego głowa pozostała poza płomieniami. Poproszono wówczas Alojzego Wosnitzkę, aby na furze przewiózł ciało księdza do kościoła. Kiedy Wosnitzka zobaczył zwęglone zwłoki powiedział, że mógłby je sam przenieść na rękach do kościoła. Zamordowanego księdza przewieziono do kościoła i niezwłocznie urządzono księdzu cichy pogrzeb. Pochowano Go obok kościoła. Tak zakończył żywot polski ksiądz, który najpierw był szykanowany i gnębiony przez władze niemieckie a następnie, bezsensownie i okrutnie zamordowany przez "wyzwolicieli ".

Fundacja św. Józefa


Swoją genezą Fundacja św. Józefa sięga przełomu lat lat 80-tych i 90-tych XIX w.. Wtedy to emerytowany już proboszcz groszowicki ks. Stuchly ustanowił fundusz na rzecz budowy zakładu społecznie pożytecznego na terenie swojej byłej parafii. .Kiedy fundusz ten zasiliły wpłaty dokonane przez najbliższą rodzinę kapłana, podjęto konkretne działania. W domu nabytym przez ks. Stuchlego postanowiono urządzić lecznicę. Szybko podjęto negocjacje z dyrektorem Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Szpitalnych z St Mauritz (obecnie Muenster), gdyż według życzeń, to franciszkanki miały się zająć prowadzeniem lecznicy. Zgromadzenie było znane w regionie ze świetnej pracy (Siostry franciszkanki w niemal pół wieku zmonopolizowały opiekę zdrowotną w Opolu prowadząc szpital, ochronkę i dom starców).
Rozmowy tyczyły sprowadzenia do Groszowic trzech zakonnic. Miały one pomóc w zorganizowaniu, a potem poprowadzić domu ubogich (starców) i stację ambulatoryjną. Siostry miały ponadto zająć się dziećmi w ochronce, którą planowano dopiero otworzyć. Zgodnie z sugestiami dyrektora zgromadzenia docelowo stary dom ks. Stuchlego miał służyć potrzebom nowozakładanej placówki, ale obok zaplanowano budowę klasztoru.
18 maja 1893 r. do Groszowic przybyły pierwsze franciszkanki. Dwie z nich: siostra Edyta (Maria Golletz) i siostra Juwencja (Maria Daniel) były doświadczonymi pielęgniarkami. Dołączyła do nich znacznie młodsza siostra Firmata (Johanna Modler), zaledwie od kilku lat będąca w Zgromadzeniu.
Szybko stacja ambulatoryjna zamieniła się w małą lecznicę. Franciszkanki podejmowały także opiekę nad chorymi w ich domach. Nie zajmowano się jedynie kobietami w połogu i dziećmi poniżej trzeciego roku życia. Ze względu na bezpieczeństwo samych sióstr jak i ich podopiecznych założono, że nie będzie się przyjmować do placówki chorych, którzy ze względu na kondycję psychiczną mogli być agresywni. Obawiając się przywleczenia uporczywych chorób skórnych, siostry miały się nie zajmować cierpiącymi na świerzb i grzybicą woszczynową. Chorych wenerycznie przyjmowano do lecznicy, ale zajmował się nimi personel świecki.
W gestii franciszkanek był budżet placówki – siostra przełożona odpowiadała za jego stan finansowy. Co pół roku przedstawiano go specjalnie powołanemu kuratorium Zakładu.
Jak potrzebna była tego typu placówka miało się wkrótce okazać. W 1896 r. wybuchła epidemia cholery i, jak mieszkańcy Groszowic później zgodnie przyznawali, tylko dzięki siostrom nie pochłonęła ona wielu ofiar.
Potrzeby rozwijającej się osady spowodowały, że wbrew wcześniejszym planom, budowany obok lecznicy klasztor przeznaczono na potrzeby Fundacji św. Józefa, a siostrom wydzielono klauzurę w starym budynku, który dotychczas służył głównie jako lecznica. Umiejscowiono tam także dom starców. W ten sposób Zakład św. Józefa, który funkcjonował na zasadzie fundacji kościelnej obejmował: szpital, dom starców i świetlicę dla dzieci.
Organem kontrolnym było kuratorium, w którego skład wchodzili: każdy kolejny proboszcz, dyrektor Cementowni Groszowice i przedstawiciel gminy Groszowice.
Sytuacja placówki radykalnie zmieniła się w 1945 r. Na początku roku po wkroczeniu do Groszowic wojsk radzieckich i kilkudziesięciu mordach przez nich dokonanych, ciała pomordowanych chowano tymczasowo za budynkiem, aby następnie po ustanowieniu polskiej władzy cywilnej przenieść je na cmentarz parafialny. Po wojnie utworzono tutaj szpital zakaźny. W 1953 r. szpital został upaństwowiony, a w 1957 r., w ramach akcji dekatolicyzacji państwa, Siostry Franciszkanki przemocą usunięto z zajmowanych pomieszczeń. Pomimo tych zdarzeń, dwie zakonnice pozostały w Groszowicach, zamieszkały one w starym domu starców, a zatrudnienie znalazły na parafii jako zakrystianki. Nadal też, odwiedzały chorych w ich domach. W klasztorze urządzono Oddział Neurologiczny. Aktualnie w mocno przebudowanym budynku, który w ten sposób utracił cały swój urok oprócz przychodni znajduje się Izba Wytrzeźwień a także Miejski Ośrodek Pomocy Osobom Bezdomnym i Uzależnionym.

Bracia von Prondzynscy i rezydencja Ferdinanda

W latach 1871–1872 prywatny opolski przedsiębiorca H. Wartenberger w okolicach Opola wybudował kolejną cementownię– Cementownię Groszowice. Dwa lata później, w 1874 roku, ze względu na trudności finansowe cementownia została przejęta przez spółkę akcyjną AG Oberschlesische Portland Zementwerke Groszowitz. Prezesem spółki został Constantin von Prondzynski, dzięki któremu fabryka przetrwała trudny okres kryzysu ekonomicznego. Constantin von Prondzynski kierował cementownią do 1891 roku. W tym samym roku zarządzanie cementownią przejął jego brat Ferdinand von Prondzynski, który aż do swojej śmierci (08.02.1935 r.) piastował stanowisko Dyrektora Generalnego (Generaldirektor) cementowni.
Warto wspomnieć, że obaj bracia byli bardzo związani z Groszowicami. Wspomagali przeróżne inicjatywy lokalne, w tym m.in. budowę nowego kościoła parafialnego, pomieszczeń straży pożarnej czy nowego budynku szkolnego. Przed II wojną światową mianem von Prondzynski nazwano dzisiejsza ulicę Gorzołki, a także plac u zbiegu ulic Jana i Gorzołki
Zaraz po przejęciu zarządzania cementownią tj. w latach 1892–1896, Ferdinand von Prondzynski wybudował w niedalekim jej sąsiedztwie swoją okazałą Willę. Był to wspaniały i bardzo nowoczesny zespół rezydencjonalno-parkowy, z którego rozpościerał się widok na panoramę całej cementowni. O nowoczesności rezydencji świadczył fakt, że już w owym czasie była ona wyposażona w telefon, centralne ogrzewanie oraz instalację elektryczną.
Po śmierci Ferdinanda von Prondzynskiego jego rezydencja była siedzibą dyrektorów cementowni, aż do zakończenia II wojny światowej. Od 1948 roku w Willi Prondzynskiego mieściło się przedszkole, Filia nr 10 Miejskiej Biblioteki Publicznej oraz klub pracowników cementowni. W otaczającym rezydencję parku w 1973 roku wybudowano boisko do piłki ręcznej z amfiteatralną widownią dla 800 osób, budynek klubowy oraz kort tenisowy. Od 1997 roku, po przejęciu Cementowni Groszowice przez Cementownię "Górażdże", była rezydencja Prondzynskiego stała się własnością Cementowni "Górażdże". W 2002 roku przedszkole zostało przeniesione do wyremontowanego budynku przy ulicy Popiełuszki (dawna siedziba Urzędu Gminy Groszowice), a Cementownia "Górażdże" wystawiła cały zespół rezydencjonalno-parkowy na sprzedaż.
Nowy właściciel w zachowanych wnętrzach rezydencji wykonał remont konserwatorski z przystosowaniem jej do funkcji restauracji z pokojami gościnnymi. Piękny drewniany strop salonu, piece, wystrój architektoniczny, zachowana oryginalna stolarka okienna i drzwiowa są niewątpliwym atutem, tworzącym niepowtarzalny charakter tego miejsca. Również otaczający rezydencję park przeszedł gruntowną rewitalizację, stając się obecnie jednym z piękniejszych miejsc w Opolu i wizytówką Groszowic.

Oświata w Groszowicach

Pierwsze wzmianki o szkolnictwie na terenie Groszowic pochodzą z 1687r, ze sprawozdania powizytacyjnego. Wtedy, nauczycielem groszowickiej szkoły był Michał Białucha. Oprócz nauczania, miał on obowiązek prowadzenia ksiąg metrykalnych chrztów, ślubów i zgonów. Miał on pod opieką tylko 4 uczniów. W 1697r nauczycielem w Groszowicach był Jan Gloss, który oprócz nauczania prowadził także kościelne księgi metrykalne. W 1713r  w dokumentach wzmiankowany jest nauczyciel Jan Reinochius. Z 1742 roku pochodzi pierwsza znana informacja o budynku szkolnym w Groszowicach, który był jednocześnie organistówką przy plebani. Nauczano w nim religii, rachunków, czytania i pisania. Sprawy szkolnictwa na Śląsku uporządkowano dopiero rozporządzeniem z 1763r. Wprowadzono wówczas powszechny obowiązek szkolny, a ubiegających się o stanowisko nauczyciela obowiązywał egzamin – co wpłynęło to na polepszenie ogólnego stanu szkolnictwa. W 1810 roku nastąpiło przejęcie majątku szkolnego spod władzy kościelnej pod władzę świecką. W budynku przy ówczesnej Oppelner Strasse (dzisiejsza ulica ks. Jerzego Popiełuszki 11 - naprzeciw kościoła), mieściła się pierwsza murowana szkoła w Groszowicach. Zajęcia w tym budynku odbywały się do roku 1950.

Pierwsza murowana szkoła w Groszowicach (zdjęcia przed i po remoncie) 

Zajęcia odbywały się na dwóch kondygnacjach. Z tyłu w podwórzu znajdowały się toalety.  Zajęcia w tym budynku odbywały się jeszcze po II wojnie światowej do roku 1950, z tym że wyłącznie na piętrze, ponieważ na parterze znajdowało się mieszkanie a w dobudówce mieszkał organista.
W 1890r. oddano do użytku nowy budynek szkolny (obecnie zajmowany prze Przedszkole Publiczne nr 22 „Bajkowa Rodzina”), który posiadał 2 izby lekcyjne i 3 mieszkania dla nauczycieli. W latach 1925-32, swoją siedzibę miała tam także polska szkoła mniejszościowa.

<<< Drugi budynek szkolny w Groszowicach oddany do użytku w 1890 r. (obecne Przedszkole Publiczne nr 22 „Bajkowa Rodzina”)

Ze względu uruchomienie Cementowni, na przełomie XIX i XX wieku liczba uczniów w Groszowicach znacznie wzrosła. Podjęto zatem budowę kolejnego budynku szkolnego, który został oddany do użytku w 1902r. (obecny budynek szkolny B, gdzie uczą się dzieci klas 1-3). Był to już trzeci budynek szkolny w Groszowicach. Mieściły się w nim 4 klasy i 7 mieszkań nauczycielskich.
Do budynku przylegało duże podwórze sąsiadujące z ogrodem plebanii i działka szkolna do dyspozycji nauczycieli. Do budynku szkolnego wchodziło się od strony podwórza, środkowym wejściem. Mieszkania nauczycieli były po obu stronach, w niższych częściach budynku i wchodziło się do nich również od strony podwórza, ale osobnymi wejściami


Zdjęcia trzeciego budynku szkolnego w Groszowicach oddanego do użytku w 1902 r. (obecne przedszkole)

Na przestrzeni kolejnych 20 lat okazało się, że obecne szkoły w Groszowicach nie są w stanie pomieścić wciąż wzrastającej liczby uczniów. Wobec tego podjęto decyzję o budowie czwartego budynku szkolnego, tzw. Pestalozzischule, który został oddany do użytku 16 lipca 1927r. (obecny budynek szkolny A, gdzie uczą się dzieci klas powyżej trzeciej).    Zdjęcie czwartego budynku szkolnego, tzw. Pestalozzischule,  oddanego do użytku 16 lipca 1927r. (obecny budynek szkolny A, gdzie uczą się dzieci klas powyżej trzeciej) >>>
Była to nowoczesna, centralnie ogrzewana szkoła z ośmioma izbami lekcyjnymi, kuchnią i łaźnią dla młodzieży. Wyposażono ją w najnowocześniejsze pomoce naukowe, duże boisko i ogródek uczniowski. W 1936 r. w szkole uczyło się 677 uczniów. Tak zorganizowana placówka należała do czołowych w rejencji opolskiej. W styczniu 1945r w wyniku działań wojennych szkoły został zupełnie zdewastowane. Od marca 1945r. organizacją szkolnictwa polskiego w Groszowicach zajął się Roman Stachel – pierwszy po II wojnie światowej kierownik szkoły, który piastował to stanowisko do 30 października 1945r. W drugim budynku szkolnym (obecny budynek szkolny B) utworzono Szkołę Przemysłową Cementowni Groszowice wraz z internatem. Pod koniec grudnia 1945 r. do szkoły uczęszczało 337 dzieci. W następnych latach liczba dzieci stale rosła, co związane było głownie z przybywającymi do Groszowic repatriantami. W 1969r. szkoła mieściła się w trzech budynkach (dzisiejsze budynki szkolne A i B oraz budynek Przedszkola nr 22). Łącznie, posiadała 15 izb lekcyjnych, 1 pracownię techniczną i 6 mieszkań nauczycielskich.
W latach 70-tych XX w. zdecydowano o potrzebie kapitalnego remontu budynków szkolnych. W 1973r. wyłączono z użytkowania budynek B, zaś w 1977r. – budynek dzisiejszego Przedszkola nr 22.
1 września 1987r., po długotrwałym remoncie, nastąpiło uroczyste oddanie do użytku budynku szkolnego B, w którym dziś uczą się najmłodsze dzieci z klas 1-3. 
W roku 1993 oddano do użytku przybudówkę do budynku szkolnego A, tzw. „Łącznik”, gdzie znajdują się: szatnie, sekretariat, gabinet dyrektora i jego zastępcy, sanitariaty (które wcześniej znajdowały się w osobnym budynku).

Dalszy rozwój zaplecza szkoły miał miejsce w latach 2001 - 2012, kiedy wybudowano nowoczesną salę gimnastyczną z pełnym zapleczem sportowym i socjalnym, nowa kotłownię, boisko sportowe oraz plac zabaw dla najmłodszych dzieci.

Cmentarze w Groszowicach


Pierwszym groszowickim cmentarzem był cmentarz znajdujący się wokół kościoła parafialnego. Ówczesny kościół był tzw. kościołem obronnym czyli otoczony kamiennym murem. Cmentarz ten został zlikwidowany w 1881 roku, kiedy rozebrano stary kościół i przygotowano plac budowy pod nowy. Wówczas również część grobów została przeniesiona na nowo utworzony cmentarz parafialny przy obecnej ulicy Traugutta.
Kolejne miejsce pochówku Goroszowiczan znajdowało się w okolicy kapliczki zwanej „Ogrójcem” (obecna ul. Popiełuszki pomiędzy numerami 52 i 54). We wnętrzu górnej części kapliczki, za kielichem z hostią, stoi nieco ukryta, figurka św. Sebastiana. Był on najprawdopodobniej patronem tutejszego cmentarza. Cmentarz ten był miejscem pochówku dla ludzi zmarłych podczas epidemii cholery, zbierającej swoje żniwo w XVII w. Miejscowe podania nadmieniają również, że może on kryć szczątki poległych w czasie wojny trzydziestoletniej (1618-1648).

<<< Kapliczka zwana „Ogrójcem” (obecna ul. Popiełuszki pomiędzy numerami 52 i 54)
Innym groszowickim cmentarzem było miejsce przy dzisiejszej ulicy Podbornej obok kapliczki św. Rocha. Kapliczka ta została najprawdopodobniej wybudowana w 1680 roku, kiedy to po wielkiej epidemii dżumy z całej wioski mieli przeżyć jedynie bracia Piechotowie, którzy na cmentarzu, sporządzonym dla ofiar tej strasznej choroby, jako dziękczynienie za ocalenie życia, wybudowali pierwszą kapliczkę. Wprawdzie niektóre źródła podają, że była ona wybudowana już w 1594 roku, ale nie zgadzałoby się to z datami wybuchu epidemii oraz powstania cmentarza dla jej ofiar. To, że przy dzisiejszej ulicy Podbornej istniał cmentarz zwany „leśnym”, potwierdzają źródła oraz znaleziska, jakich dokonywali budowniczowie budynku stojącego dziś w pobliżu kapliczki. Pierwsza kaplica wybudowana była z polnych kamieni, a figura św. Rocha (patrona zadżumionych) była z blachy. Kapliczka św. Rocha przy ulicy Podbornej >>>
Dzisiejsza kaplica została na nowo wybudowana w roku 1891 lub 1894 przez Jozefa Piechottę. Natomiast znajdująca się w niej figura świętego Rocha pochodzi ze starego kościoła w Groszowicach, można więc spekulować, że ma dziś około 300 lat.
Najmłodszym i funkcjonującym do dziś miejscem pochówku groszowiczan jest cmentarz parafialny znajdujący się przy obecnej ulicy Traugutta, o którym wspomniano już na wstępie. Powstał on w 1881 roku, po likwidacji starego przykościelnego cmentarza (w związku z budową nowego kościoła).

Instytut Przemysłu Wiążących Materiałów Budowlanych


Instytut Przemysłu Wiążących Materiałów Budowlanych utworzony został 1 września 1954 roku na mocy Uchwały Rady Ministrów z dnia 2 sierpnia 1954 roku, oraz Zarządzeń Ministra Przemysłu Materiałów Budowlanych nr 226 z dnia 14 sierpnia  1954 roku i nr od 240 do 244 z dnia 31 sierpnia 1954roku poprzez połączenie:
1.Laboratorium Materiałów Wiążących w Groszowicach – wchodzącego w skład Instytutu technologii Krzemianów w Warszawie;
2. Laboratorium Przemysłu Wapienniczego w Gogolinie – wchodzącego w skład Opolskiego Zakładu Przemysłu Wapienniczego Gogolinie
3.Centralnego Laboratorium Przemysły Cementowego w Sosnowcu
4.Ośrodka Dokumentacji Naukowo-Technicznej w Krakowie
 
Lokalizacja w Opolu-Groszowicach pierwszej w Polsce placówki badawczo-rozwojowej zajmującej się problemami wiążących materiałów budowlanych, była podyktowana dużą koncentracją w tej części kraju zakładów przemysłu cementowego i wapienniczego oraz lokalizacją Cementowni Groszowice i Stacji Doświadczalnej, gdzie wykonywano badania i prace doświadczalne nad kompleksową produkcją tlenku glinowego i cementu z wykorzystaniem ubogich surowców glinonośnych.
Na siedzibę nowo powstałego Instytutu Przemysłu Wiążących Materiałów Budowlanych przeznaczono budynek administracyjny Cementowni Groszowice, który zajmowany jest przez Instytut po dzień dzisiejszy.
Dzięki szybkiemu rozwojowi, już w latach 50-ych XX w. ukształtowała się struktura organizacyjna Instytutu i stał się on jednostką w pełni przygotowaną do prowadzenia badań w dziedzinie materiałów wiążących i tlenku glinu.
W 1961 roku, w sąsiedztwie Cementowni Nowa Huta w Krakowie, utworzono Oddział Instytutu, w którym rozwijano badania dotyczące technologii cementu, wapna i gipsu.
W końcu lat 60-tych XX w., w związku ze znacznym przyspieszeniem rozwoju przemysłu cementowego w Polsce, nastąpił również dynamiczny rozwój Instytutu, będący wynikiem ogromnego zapotrzebowania przemysłu na prace naukowe i rozwojowe.
W związku z tym podjęto nowe wówczas kierunki badawcze związane z automatyzacją procesów technologicznych i ochroną środowiska. Zwiększyła się także liczba pracowników Instytutu. W 1968 roku otworzono nowy Oddział Instytutu w Katowicach, a w 1970 roku – Oddział w Kielcach, którego utworzenie związane było z planowaną budową w Nowinach k. Kielc (w sąsiedztwie Cementowni „Nowiny”), nowej fabryki tlenku glinu o wydajności 100 tyś. ton/rok.
W 1972 roku w Krakowskim Oddziale Instytutu powołano Zakład Doświadczalny Urządzeń i Technologii Przemysłu Wiążących Materiałów Budowlanych, a dwa lata później w Opolu na terenie byłej Cementowni „Bolko” (obecne osiedle Bolko) utworzono Zakład Doświadczalny Automatyzacji i Mechanizacji Przemysłu Wiążących Materiałów Budowlanych.
W 1974 roku przyłączono do Oddziału Instytutu w Krakowie mieszczący się w tej samej miejscowości Zakład Badań i Doświadczeń Przemysłu Wapienniczego i Gipsowego. W ślad za tym nastąpił wzbogacenie tematyki badawczej Instytutu
Niestety Oddział w Katowicach, zajmujący się zagadnieniami ekonomicznymi, funkcjonował jedynie do 1974 roku. Podobny los spotkał Oddział w Kielcach, który zlikwidowano w 1978 roku. Powodem jego likwidacji było, spowodowane trudnościami gospodarczymi państwa, wstrzymanie budowy fabryki tlenku glinu w Nowinach.
Rozwój Instytutu oraz rozszerzenie tematyki badawczej, obejmującej cały przemysł mineralnych materiałów budowlanych, miał bezpośredni wpływ na wprowadzenie w 1986 roku przez Ministra Budownictwa, Gospodarki Przestrzennej i Komunalnej zmiany nazwy Instytutu na Instytut Mineralnych Materiałów Budowlanych w Opolu, pod którąInstytut funkcjonował do 30 sierpnia 2007 roku.
Z dniem 1 września 2007 roku, na mocy wydanego przez Ministra Gospodarki rozporządzenia z dnia 8 sierpnia 2007 roku, nastąpiło połączenie Instytutu Szkła i Ceramiki, Instytutu Materiałów Ogniotrwałych oraz Instytutu Mineralnych Materiałów Budowlanych w jedną jednostkę naukową, która przyjęła nazwę „Instytut Szkła, Ceramiki, Materiałów Ogniotrwałych i Budowlanych” z siedziba w Warszawie.
Kolejnym etapem procesu konsolidacji było włączenie z dniem 1 stycznia 2010 roku do Instytutu Szkła, Ceramiki, Materiałów Ogniotrwałych i Budowlanych Centralnego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Przemysłu Betonów CEBET w Warszawie i zmiana nazwy Instytutu na Instytut Ceramiki i Materiałów Budowlanych.
W nowej strukturze organizacyjnej Instytutu, Instytut Mineralnych Materiałów Budowlanych w Opolu stał się Oddziałem, który w okresie od 1 września 2007 roku do 31 grudnia 2011 roku nosił nazwę„Oddział Inżynierii Materiałowej, Procesowej i Środowiska w Opolu”, a od 1 stycznia 2012 roku - „Oddział Inżynierii Procesowej Materiałów Budowlanych w Opolu”
Od początku swojej działalności Instytut w Opolu ukształtował się jako jednostka badawczo-rozwojowa prowadząca prace w pełnych cyklach – od badań podstawowych począwszy, na wdrożeniach przemysłowych skończywszy. Program działania Instytutu cechuje się elastycznością i stałym dostosowywaniem do potrzeb zarówno stałych, jak i nowych oraz potencjalnych odbiorców.
Na przestrzeni lat, kierunki badawcze Instytutu koncentrowały się głównie na:
–        racjonalnym wykorzystaniu surowców naturalnych do produkcji materiałów budowlanych
–        ocenie jakości surowców stosowanych do produkcji materiałów budowlanych
–        opracowywaniu nowych technologii wytwarzania materiałów budowlanych
–        zmniejszeniu zużycia paliw i energii w procesach produkcji materiałów budowlanych
–        zwiększeniu wydajności produkcji materiałów budowlanych
–        zastosowaniu nowoczesnych technik pomiarowych i automatyzacji procesów przemysłowych 
–        ograniczeniu szkodliwego oddziaływania przemysłu na środowisko
–        wykorzystaniu surowców odpadowych do produkcji materiałów budowlanych
–        wykorzystaniu paliw alternatywnych i odnawialnych źródeł energii w procesach produkcyjnych
–        działalności normalizacyjnej i certyfikacyjnej

Heinrich Moecke


Heinrich Moecke urodził się 24 grudnia 1871 roku.
Do Groszowic przybył w 1929 roku z Lipin Śląskich (dzisiejsza dzielnica Świętochłowic), gdzie od 1922 był zatrudniony w Polskim Powiatowym Urzędzie Szkolnym jako rektor Publicznej Szkoły Powszechnej dla górnośląskiej mniejszości niemieckiej (Budynek tej szkoły jest obecnie przekształcony na budynek mieszkalny). W 1926 roku była to największa z pośród sześciu szkół dla mniejszości niemieckiej jakie prowadzone były przez Powiatowy Urząd Szkolny „Świętochłowice II” ( zatrudniała 12 nauczycieli) i trzecia co do wielkości w całym powicie świętochłowickim.
W Groszowicach od 1 sierpnia 1929 roku objął posadę naczelnego kierownika (rektora) tutejszej szkoły. Od tego czasu Moecke był również organistą w groszowickiej parafii. Moecke sprawował urząd rektora szkoły i parafialnego organisty w Groszowicach do dnia 1 kwietnia 1934, kiedy to osiągnąwszy wiek emerytalny przeszedł na zasłużoną emeryturę. Jego żona Gertrud zmarła 10 czerwca 1934 roku, on natomiast zmarł 16 grudnia 1945 roku. Oboje pochowani są na cmentarzu parafialnym w Groszowicach.
Postać Heinricha Moecke jest dla społeczności Groszowic bardzo ważna. Dzięki jego zainteresowaniu historią miejsc, w których przebywał oraz sumienności i dociekliwości zebrał materiały i opracował kronikę Groszowic od 1236 roku. Z okazji 700-lecia Groszowic 1 lutego 1937 roku kronika ta została opublikowana (Groschowitz-Chronik der Land und Industriegemeinde, Kreis Oppeln). Zawierała ona 110 stron. Jak do tej pory jest to jedyna pozycja literaturowa przedstawiająca Historię Groszowic w okresie od 1236 do 1936 roku.
W 1919 roku opublikował na 270 stronach objaśnienie do katechizmu diecezji wrocławskiej, które służyło nauczycielom w różnych typach szkół (Erklärung des Kath. Katechismus f. D. Diözese Breslau u. Den Delegaturbezirk: zum Gebrauch  für Lehrer auf der Ober- und.Mittelstufe den Volksschulen).
Wydał również liczącą 91 stron kronikę Lipin (Chronik der Industriegemeinde Lipine Oberschlesien, Kreis Kattowitz, bis zum Jahre 1941 einschliesslich).

„Erlenteich” czyli „Staw Olchowy”


Przy dawnej von Prondzynski Strasse (obecnej ulicy Gorzałki, w miejscu gdzie dziś znajduje się plac zabaw przedszkola 22 „Bajkowa Rodzina”) w latach I połowie XX w. znajdował się „Erlenteich” czyli „Olchowy staw”.

Zdjęcie „Erlenteich” czyli „Olchowego stawu” z okresu I połowy XX w.

Był to początkowo zbiornik na wodę do gaszenia pożarów o nazwie „Podolle”. Z biegiem czasu został przekształcony w staw rybny, a że wokół niego rosły olchy przyjęła się nazwa „Olchowy staw”. Był on jednym z kilku reprezentacyjnych punktów ówczesnych Groszowic. Chętnie przychodzili tutaj mieszkańcy Groszowic aby posiedzieć i odpocząć od zgiełku dnia codziennego czy wspólnie podyskutować na okalających staw ławkach. Staw ten bezpośrednio graniczył z ogrodem farskim, w którego ogrodzeniu znajdowała się furtka, umożliwiająca proboszczowi bezpośrednie wyjście nad staw. Ówczesny proboszcz ks. Franciszek Haase bardzo często z niej korzystał odpoczywając nad stawem na jednej z ławek. W zimie staw ten pełnił rolę lodowiska.
Latem 1935 roku staw ten stał się miejscem tragedii, gdyż podczas zabawy z kolegami utopił się w nim czteroletni Roman Witola.
Po II wojnie światowej staw przestał pełnić swoją rolę, pomimo iż dopływy i odpływy wody były nadal drożne. Całkowity brak zainteresowania i dbałości o staw doprowadził do tego, że dotychczasowe reprezentacyjne miejsce w centrum Groszowic zaczęło coraz bardziej podupadać i w stopniowo zarastać wodna roślinnością. Gdy staw był już kompletnie zarośnięty i zaczął szpecić swym widokiem oraz zapachem okolicę, w latach 60-tych ub. stulecia podjęto decyzję o jego zasypaniu. Miejsce po nim zarosło dzika roślinnością i przez wiele lat nie było użytkowane.


Miejsca po zasypanym „Olchowym stawie”(zdjęcie z 1998 roku)

Dopiero kiedy cementownia Górażdże wyremontowała budynek po dawnym Urzędzie Gminy Groszowice z przeznaczeniem na przedszkole, teren ten splantowano i zamieniono na przepiękny plac zabaw dla dzieci przedszkolnych.


Plac zabaw Przedszkola nr 222 „Bajkowa Rodzina” na miejscu byłego „Olchowego stawu”(zdjęcie z 2013 roku)